Kamil, Paweł, Wojtek i Radek, co ich łączy? PROGRES! 🥳

KAMIL KOBYLAŃSKI 🙂

Kamil przyszedł do MBC Teamu jako zawodnik ścigający się na krótszych dystansach. W 2020 startował na 1/4IM w swoim rodzinnym Rzeszowie i zawody ukończył z czasem 2:58:10. Nie najgorzej, ale też nie było tu szału.

Jego mocną stroną jest pływanie, ale mimo wszystko Kamil miał wiele braków, przede wszystkim w odpowiedniej podbudowie tlenowej i przygotowaniu ogólnym. Problemem była również dotychczasowa zbyt duża objętość treningowa, której jego organizm nie był w stanie przerobić.

Co musiało się zatem zmienić w treningu Kamila? 💪🏼

  • zmniejszenie objętości treningowej, ale zdecydowane poprawienie jakości
  • zwrócenie uwagi na zakresy rozbiegań czy rozjazdów – miał to być w 100% wysiłek tlenowy, a nie mieszany jak to miało miejsce wcześniej
  • rozpoczęcie pracy nad wzorami ruchowymi i wzmocnienie podstawowych dla triathlonu partii mięśni.

Efekt?

W tym roku w Rzeszowie Kamil wykręcił 02:28:31, a sezon zakończył z czasem 02:23:03 w Chotowa Triathlon. 🚀

 

PAWEŁ GRYSZKIEWICZ 🙂

Współpracę z Pawłem rozpoczęliśmy w ubiegłym roku. Paweł miał już za sobą kilka lat doświadczenia w triathlonie, więc planując przygotowania skupiliśmy się na brakach, zwłaszcza tych biegowych i rowerowych. Analityczne podejście Pawła do wielu kwestii szło w parze z podejściem Maćka, więc nie obyło się bez długich konsultacji sprzętowych i licznych zmian w pozycji i w sprzęcie. Cały ten mix sprawił, że podejście do treningu i sam trening nie były do końca oczywisty, ale celem było uwolnienie rezerw. 

 

Jakie były tego efekty?

Pierwszy start na 1/4IM w Ślesinie był udany, ale nie było satysfakcji. Życiówka została poprawiona i czas 2:15 powinien być odebrany bardzo pozytywnie, ale odczucia nie były do końca takie jak trzeba.

Następnie przyszedł start na połówce w Sycowie. Start sprawdzający przed IM Tallin. Mimo dobrej formy wyszedł DNF. Szybka diagnoza i okazało się, że konieczne było wprowadzenie małych zmian w pozycji na rowerze.

W Tallin, już wszystko miało być perfekcyjnie. Wszystko szło pięknie do czasu złapania gumy, a potem kolejnej i kolejnej. Paweł musiał uznać wyższość złośliwości rzecz martwych. Tydzień później start w Wolsztynie również na dystansie IM.

Na sam koniec części rowerowej znowu defekt sprzętu (sic!), kilkanaście minut w plecy, ale i tak mimo tego 180km na rowerze poniżej 5h. Paweł zacisnął zęby, nie zszedł z trasy i mimo że musiał sporą część przejść, doszedł do mety z czasem 10:46. I to co jest najważniejsze, po tych złośliwościach losu udało się podtrzymać w Pawle ogień motywacji. 😍

Zaowocowało to na Ironman 70.3 Warsaw. W końcu żadnego defektu! I czas na mecie 04:26:45, który jak się okazało dał nawet możliwość zgarnięcia slota na Mistrzostwa Świata. 🤩

WOJTEK WIKTOROWSKI 🙂

Współpraca z Wojtkiem rozpoczęła się po jego debiucie w Płocku w 2020 roku na dystansie 1/4IM, który ukończył z czasem 3:04:54. To był nasz punkt wyjścia!

Założeniem na sezon było przede wszystkim wejście w systematyczny, uporządkowany trening i podniesienie świadomości zawodnika w kwestii treningu, żywienia, sprzętu, regeneracji. Było to niezbędne, bo Wojtek ma mocno ograniczony czas i taka jest specyfika jego pracy – nieregularne dyżury lekarskie, więc postawienie na jakość było konieczne. W trakcie roku trenowaliśmy z reguły między 3-8h tygodniowo, czasem modyfikując plan w trakcie tygodnia. Niewątpliwym sukcesem jest nie tylko poprawa wyników, świadomości zawodnika, ale przede wszystkim poprawa motywacji!
Jaki jest efekt wynikowy? 🔥
Z Płockiem rozprawiliśmy się znowu po 8 miesiącach treningu, a wynik został poprawiony o ponad 20 minut! Wojtek wykręcił czas 02:42:05. Potem przyszedł czas na Triathlon Rzeszów 1/4IM -> 02:30:42, Skierniewice 1/4IM -> 02:31:27 i triathlon Sandomierski 1/8IM -> 1:15:55 i drugie miejsce w kategorii lekarzy 😉

RADEK BARTKOWSKI 🙂

Radek tak samo mocno jak Maciek fascynuje się tematem aerodynamiki, ustawienia na rowerze, a także wszelkimi detalami, które wpływają na wynik w triathlonie 🚀. Przy tym wszystkim jest zawodnikiem poukładanym, bardzo ambitnym z dużą dostępnością czasową – idealne połączenie, żeby myśleć o wybitnych wynikach sportowych w perspektywie kilku lat. Takie też były założenia na naszą współpracę.

Postawiliśmy na długoterminowy rozwój. Jednak już po roku naszej współpracy Radek stał się czołowym Age-Grouperem w Polsce 🔥. Jego rower poprawił się na tyle, że jest prawdopodobnie najlepiej jeżdżącym na rowerze amatorem i być może nawet jednym z lepiej jeżdżących zawodników nawet gdy weźmiemy pod uwagę stawkę PRO… a ciężkie działa treningowe zamierzamy wytoczyć dopiero w przyszłym sezonie 😈.

W tym roku dobrym odniesieniem wynikowym jest 1/2 Bydgoszczy i poprawa z 4:20 na 4:05. Z peakiem formy w tym roku celowaliśmy w Warszawę. Wycelowaliśmy bardzo dobrze, ale był to start z infekcją, który skończył się wynikiem zaledwie 4:21:11 i bardzo przeciętnym biegiem – mimo wszystko dało to slota na Mistrzostwa Świata.

WSZYSTKIM GRATULUJEMY I BIJEMY OGROMNE BRAWA! 👏🏻👏🏻👏🏻