Jesienią warunki do treningu na zewnątrz nie rozpieszczają. Krótszy dzień, częściej  pada, niskie temperatury. Taka pogoda nie tylko nie zachęca do wyjścia na trening, ale także czasem uniemożliwia skuteczne zrealizowanie zadań treningowych. W takim wypadku często zaczynamy realizować treningi pod dachem, a z racji spędzania na nich wielu godzin, z czasem staramy się takie miejsce jak najlepiej zaadoptować do treningu tworząc tak zwaną jaskinię treningową czy jak kto woli paincave. Ja na swoim przykładzie postaram się pokazać jak takie miejsce wybrać, jak je zaadoptować i na co zwrócić uwagę przy tworzeniu naszej jaskini.

*Jeśli wolisz oglądać zamiast czytać, na dole, pod artykułem znajdziesz video.

W jakim miejscu najlepiej umieścić jaskinię?

Nie da się ukryć, że większość z nas jeśli ma już możliwość zrealizowania swojego projektu jaskini treningowej, to wyboru miejsca raczej nie ma i korzysta z tego co ma. Ja przykładowo wykorzystałem piwnicę, ale jeśli miałbym wybór to kierowałbym się następującymi kryteriami:

  • dobrze wentylowane pomieszczenie (podczas treningu na trenażerze czy na bieżni bardzo mocno się pocimy i co za tym idzie szybko rośnie wilgotność powietrza, ważne jest aby była możliwość dość sprawnego jej odprowadzenia);
  • stosunkowo niska, ale stała temperatura w ciągu roku (dla mnie największy komfort ćwiczeń i treningów daje temperatura ok. 15 stopni Celcjusza);
  • dostęp do prądu (jest niezbędny aby podłączyć chociażby wentylator).

Jeżeli miejsce, które wybieracie na waszą jaskinię treningową spełnia te kryteria, to możecie być niemal pewni, że będzie to dobre miejsce do treningu.

W co wyposażyć jaskinię?

Nie należy zapominać, że jaskinia treningowa jest dla nas, ma nam pomóc w realizowaniu treningu. Myślę, że wszystkie rozpraszacze, które będą nas odciągały od treningu warto od razu usunąć, a jedynie zostawić rzeczy, które będą nas motywowały lub będą niezbędne do wykonywania treningu czy ćwiczeń. Na swoim przykładzie mogę napisać co kupiłem i w jakiej cenie, żeby zobrazować wyposażanie takiej jaskinii w praktyce. Założenie było u mnie proste – zwykłą, surową piwnicę chciałem małym kosztem zmienić w jak najlepsze miejsce do treningu.

W pierwszej kolejności wszystkie ściany, rury pomalowałem na biało. Nie mam okien, więc chciałem, żeby kolor dawał jak najwięcej jasności i nie przytłaczał. Koszt farby to ok 30zł.

Podłogę zdecydowałem się wyłożyć miękkimi puzzlami, które można znaleźć często na siłowniach. Był to strzał w dziesiątkę! Dzięki temu nie mam problemu, żeby wykonywać ćwiczenia w leżeniu, nie czuć zimnej betonowej podłogi, a w razie potrzeby w kilka minut całkowicie ją rozmontowuję. Przed położeniem puzzli wcześniej zagruntowałem beton. Koszt puzzli to 210zł

W dalszej kolejności zająłem się lustrami. Bez tego nie mogło się obyć 🙂 jest to rzecz, która bardzo mi pomaga w utrzymywaniu pozycji na rowerze, a na biegu pozwala mi kontrolować wypchnięcie bioder czy odchylenie pionowe, zwłaszcza na długim wybieganiu, a także poprawność wykonania ćwiczeń uzupełniających. Koszt luster to ok 200zł

Półki na puchary. Skorzystałem z okazji, że wszystkie puchary i medale trzymane do tej pory w kartonach mogły w końcu ujrzeć światło dzienne i kupiłem kilka półek, na których mogłem je poustawiać. Regał miał iść na śmietnik, więc tego kosztu nie liczę, a półki wyniosły mnie 120zł.

Wentylator. Jedna z ważniejszych rzeczy. Jeśli mamy ograniczony budżet, to można się zastanowić nad zakupem, zamiast jednego średniego wiatraka, dwóch nieco słabszych. Z doświadczenia widzę, że dwa niezależne źródła chłodzenia lepiej się sprawdzają niż jedno nieco mocniejsze. Jak zauważyliście  na Instagramie czy YouTubie korzystam też z Wahoo Headwind, który dostałem w prezencie. Złego słowa o nim powiedzieć nie mogę, chociaż za te pieniądze pewnie nigdy bym go nie kupił, ale sprawdza się rewelacyjnie. Koszt wentylatora/wentylatorów ok 200zł

Stojak na nuty z powodzeniem zastąpi nam specjalistyczny stolik na trenażer za ułamek tej kwoty. Mój stojak w pełni spełnia moje oczekiwania, a mam już go ponad 2 sezony. Mogę postawić na nim nie tylko tableta, ale także laptopa, banany i żele. Koszt stojaka to 45zł

Standardową żółtą żarówkę wymieniłem na mocniejszą świetlówkę, aby bardziej rozjaśnić pomieszczenie. Koszt to 60zł

Zostają pozostałe rzeczy jak przedłużacz, wkręty, guma do przyklejenia numerków startowych, uchwyty i inne drobiazgi. W przybliżeniu jest to koszt około 40zł

Jak widzicie całościowo na wyposażenie swojej jaskini wydałem ok 900zl i uzyskałem wszystko co jest niezbędne do komfortowego treningu.

Jeśli chodzi o bieżnię mechaniczną i jej wybór to zapraszam do pierwszych odcinków i wpisów #Okiemtrenera, w których to o niej opowiadam.